Jest to druga i ostatnia wersja The Silent Scream, ale po kolei. Cofnijmy się do 31 grudnia 2014 roku, kiedy to opublikowałam pod tym adresem prolog. Później, w długich odstępach czasu (rozciągniętych aż do lipca 2017), udało mi się zamieścić jeszcze siedem rozdziałów tego opowiadania. W długich, ponieważ blog trafił u mnie na zły okres, więc każdy rozdział pisałam miesiącami. Im dalej w las, tym szło gorzej i ostatecznie uznałam, że nie potrafię dokończyć czegoś, co zaczęłam jako trzynastolatka. Niemniej jednak fabuła tego opowiadania, jak i sam blog wciąż krążyły gdzieś tam z tyłu mojej głowy i w końcu podjęłam decyzję o przedstawieniu pełnej historii, ale w świeższej odsłonie.
Przez stwierdzenie druga i ostatnia wersja nie obiecuję, że tym razem uda mi się dokończyć tego bloga. Po prostu jeżeli znowu polegnę gdzieś w trakcie, pozostawię tę historię w stanie nienaruszonym, bez żadnej trzeciej, czwartej, dziesiątej wersji. Ale postaram się, żeby któregoś dnia postawić tu ostatnie słowo.
No dobra, ale o czym w ogóle mowa?
The
Silent Scream
K r z y c z a ł a.
Z całych sił. Z wnętrza duszy.
Prosiła. Błagała. Uciekała.
K r z y c z a ł a.
Powrócił do Konohagakure. Nowe
informacje wstrząsnęły jego światem. Wprowadziły chaos w odmęty
jego umysłu. Przypatrywał się uważnie; widział. Kłamstwo
zamykające oczy wszystkim wokół.
K r z y c z a ł a.
Niemo. Nikt nie widział. Nikt nie
słyszał. Doszczętna cisza wlewała się zewsząd.
Z a m i l k ł a.
Kategoria:
SasuSaku, Shinobi
Gatunek:
Romans, Kryminał, Dramat
Cytat na nagłówku: Jonathan Carroll
SPIS TREŚCI
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz